Jejjj, jak ja dawno tu nie zaglądałam. Nawet zapomniałam o istnieniu tego kota. Tyle się dzieje, aż trudno to opisać.;)
No jeśli już tu weszłam wypadałoby coś napisać. A wiec mam ferie od wczoraj.;) Jakos nie czuje tej atmosfery, źle się zaczęły dla mnie. Po pierwsze oblałam po raz drugi egzamin na prawo jazdy. ;/ Juz jezdziłam z pól godziny, zbliżałam się do końca egzaminu, a tu taki pech: nie zauważyłam znaku i wymusiłam pierwszeństwo. Nie będę płakać, następnym razem zdam.:D
Dzisiaj pospałam sobie do 12.<3 Odpuściłam sobie Wawe, bo jakoś smutno mi było tam samej jechać, ze względu, gdyż koleżanka chora jest. Uznałam, ze wybore się tam w czwartek, a przy okazji może poszukam sobie butów na studniówkę.:D
Yeees, mam studniówkę za jakieś dwa tygodnie.;) Na razie tylko sukieneczkę mam i partnera.;):D
Matura tuz, tuż, a ja zero przygotowań. Jedynie ostro cisnę z matmy, a na korki z ang nie chodzę bo zrezygnowałam z takiej jednej baby, i teraz trudno mi kogoś znaleźć.;/
Za chwile może poodwiedzam niektóre konta na BloBlo. Ciekawa jestem strasznie czy się coś zmieniło czy nie.;)
No na razie to tyle.;) Postaram się jeszcze w tym roku tu zajrzeć.:D
I jeszcze Huczu na koniec:
No jeśli już tu weszłam wypadałoby coś napisać. A wiec mam ferie od wczoraj.;) Jakos nie czuje tej atmosfery, źle się zaczęły dla mnie. Po pierwsze oblałam po raz drugi egzamin na prawo jazdy. ;/ Juz jezdziłam z pól godziny, zbliżałam się do końca egzaminu, a tu taki pech: nie zauważyłam znaku i wymusiłam pierwszeństwo. Nie będę płakać, następnym razem zdam.:D
Dzisiaj pospałam sobie do 12.<3 Odpuściłam sobie Wawe, bo jakoś smutno mi było tam samej jechać, ze względu, gdyż koleżanka chora jest. Uznałam, ze wybore się tam w czwartek, a przy okazji może poszukam sobie butów na studniówkę.:D
Yeees, mam studniówkę za jakieś dwa tygodnie.;) Na razie tylko sukieneczkę mam i partnera.;):D
Matura tuz, tuż, a ja zero przygotowań. Jedynie ostro cisnę z matmy, a na korki z ang nie chodzę bo zrezygnowałam z takiej jednej baby, i teraz trudno mi kogoś znaleźć.;/
Za chwile może poodwiedzam niektóre konta na BloBlo. Ciekawa jestem strasznie czy się coś zmieniło czy nie.;)
No na razie to tyle.;) Postaram się jeszcze w tym roku tu zajrzeć.:D
I jeszcze Huczu na koniec:
Tagi:
MissO
14.01.2012 o godz. 18:54
komentuj (1)
Nie daję rady...
Zatapiam się w gorzkiej pułapce mej duszy...
Chore myśli umysłu nie dają mi spokoju...
Powaracam do piekielnych pomysłów...
Zatapiam się w gorzkiej pułapce mej duszy...
Chore myśli umysłu nie dają mi spokoju...
Powaracam do piekielnych pomysłów...
Kocham go. Jego piosenki. Sa jakies takie inne. Czuje w nich magie. A ta piosenka jest według mnie jedna z najlepszych.;)
Tagi:
MissO
Z bólem serca stwierdzam, że kończą się wakacje. W sumie to każdy o tym wie.;) Jedynie ci, co idą na studia mają jeszcze miesiąc wolnego.
Ja w tym roku zaczynam się przygotowywać ostro do matury i rysować. Dużo rysować. Pewnie (z mojego doświadczenia już to wiem), że rzadko będę tu zaglądać w roku szkolnym. Ale obiecuję, że postaram się jak możliwie najwięcej razy tu wpadać. O ile będę miała czas. Chociaż trudno będzie mi go sobie zorganizować. Bo na tygodniu szkoła, korki z matmy i angielskiego, a w soboty Warszawa. No i jeszcze jazdy w ciągu tygodnia. A najgorsze w tym jest to, że jestem z poza miasta i duża część godzin spędzam w autobusie.;p
Ale dam rade. Na pewno!.;D
A teraz mam mały dylemat. Chodzi o to, że mam do wyboru, samochód lub laptop. I nie wiem, co mam zrobić. Ja osobiscie wole laptop, bo mam maturę i dużo czasu będę musiała spędzić przed internetem zagłębiając się w różne tematy. A problem w tym ze komputer stoi u moich sióstr w pokoju, więc za wygodnie to nie jest, kiedy czegoś potrzebuje o 1 w nocy a one śpią i się dra ze im przeszkadzam. Ale samochód też by się przydał, chociaż mniej. Jedynie, bym go używała to jeżdżenia na dworzec, kiedy, bym miała jechać w sobotę do Warszawy. No i nie wiem. Najlepiej to i to. Ale nie chce obciążać rodziców finansowo, bo i tak lekcje rysunku sporo kosztuja.;D
Jej. Rozpisałam się jakoś trochę. Pewnie nikt nawet tego nie przeczytał.;p Ale spoko. Ja to potem czytam po jakimś roku i śmieje się z tego, co napisałam. W ogóle fajnie jest jakoś mieć takiego bloga. Po kilku latach czytasz i się śmiejesz, jaki byłeś głupi, albo przypominasz sobie stare, dobre czasy.;)
Poszłabym w sobotę gdzieś na imprezę. Nie wiem czy moja klasa cos organizuje, może dowiem się w czwartek. Chociaż ostatnio zbyt dużo imprezuje, ale młodość, trzeba się wyszalec.;p
Wiec na koniec, jeśli ktoś tu dotarł, życzę udanego roku szkolnego. I pozdrawiam wszystkich maturzystów. Będzie dobrze. Damy radę!;D;*
Ja w tym roku zaczynam się przygotowywać ostro do matury i rysować. Dużo rysować. Pewnie (z mojego doświadczenia już to wiem), że rzadko będę tu zaglądać w roku szkolnym. Ale obiecuję, że postaram się jak możliwie najwięcej razy tu wpadać. O ile będę miała czas. Chociaż trudno będzie mi go sobie zorganizować. Bo na tygodniu szkoła, korki z matmy i angielskiego, a w soboty Warszawa. No i jeszcze jazdy w ciągu tygodnia. A najgorsze w tym jest to, że jestem z poza miasta i duża część godzin spędzam w autobusie.;p
Ale dam rade. Na pewno!.;D
A teraz mam mały dylemat. Chodzi o to, że mam do wyboru, samochód lub laptop. I nie wiem, co mam zrobić. Ja osobiscie wole laptop, bo mam maturę i dużo czasu będę musiała spędzić przed internetem zagłębiając się w różne tematy. A problem w tym ze komputer stoi u moich sióstr w pokoju, więc za wygodnie to nie jest, kiedy czegoś potrzebuje o 1 w nocy a one śpią i się dra ze im przeszkadzam. Ale samochód też by się przydał, chociaż mniej. Jedynie, bym go używała to jeżdżenia na dworzec, kiedy, bym miała jechać w sobotę do Warszawy. No i nie wiem. Najlepiej to i to. Ale nie chce obciążać rodziców finansowo, bo i tak lekcje rysunku sporo kosztuja.;D
Jej. Rozpisałam się jakoś trochę. Pewnie nikt nawet tego nie przeczytał.;p Ale spoko. Ja to potem czytam po jakimś roku i śmieje się z tego, co napisałam. W ogóle fajnie jest jakoś mieć takiego bloga. Po kilku latach czytasz i się śmiejesz, jaki byłeś głupi, albo przypominasz sobie stare, dobre czasy.;)
Poszłabym w sobotę gdzieś na imprezę. Nie wiem czy moja klasa cos organizuje, może dowiem się w czwartek. Chociaż ostatnio zbyt dużo imprezuje, ale młodość, trzeba się wyszalec.;p
Wiec na koniec, jeśli ktoś tu dotarł, życzę udanego roku szkolnego. I pozdrawiam wszystkich maturzystów. Będzie dobrze. Damy radę!;D;*
Czasami są chwile, gdy nie potrafię sie opanować. Wstaję wcześnie rano, zaczynam od niewinnego Danio, czuję, że mój brzuch rośnie i boli, a potem idę spać. Wstaje parę godzin później jem słodka bulkę, kilka kanapek. Brzuch wtedy mówi, ze ma dość, a umysł... sama nie wiem. Chce sobie wyrwać włosy z głowy, wbijam paznokcie w skórę. Boli...
Nie wiem, co mam robić, myślami tylko o jedzeniu, jest godzina około 13 idę znów jeść. Danio, kanapki. Potem to samo... wyrzuty sumienia. Mam dość. Obiecuję sobie w duchu ze już dzisiaj nie tknę jedzenia. Ale o 15 to samo. Obiad, pełen brzuch i chęć wszystkiego zwymiotowania...
Przez pół dnia nie mam sie gdzie podziać. Próbuję rysować- na marne, idę na telewizje- nie mogę sie skupić. W głowie tylko jedno- jeść!!! Godzina 17 znów opycham sie do syta. Płaczę. Nie wiem, co mam zrobić. To za dużo. Przecież nie da sie tak żyć. Chce żeby dzień sie skończył. Chce poczuć pustkę w moim brzuchu. Teraz siedzę. Jest godzina 18: 20 i pisze to. Nie jest łatwo.
Zdarza mi się takie zachowanie kilka razy w miesiącu. Trwa... nie wiem ile. Czasami jeden dzień. Czasami kilka.
Ale obiecam sobie dziś ze jutro z tym skończę. Gdy nie jem rano śniadania jest o wiele lepiej. Ale rano, w amoku idę do kuchni. Nie myślę w tedy, koszmar...
Może i nie jestem gruba. Ważę ok. 55 kg i mam 1, 70 wysokości. Ale okropnie boję się przytyć….;(
Mam tylko nadzieję, że kiedyś to wszystko, ten koszmar się skończy...
Nie wiem, co mam robić, myślami tylko o jedzeniu, jest godzina około 13 idę znów jeść. Danio, kanapki. Potem to samo... wyrzuty sumienia. Mam dość. Obiecuję sobie w duchu ze już dzisiaj nie tknę jedzenia. Ale o 15 to samo. Obiad, pełen brzuch i chęć wszystkiego zwymiotowania...
Przez pół dnia nie mam sie gdzie podziać. Próbuję rysować- na marne, idę na telewizje- nie mogę sie skupić. W głowie tylko jedno- jeść!!! Godzina 17 znów opycham sie do syta. Płaczę. Nie wiem, co mam zrobić. To za dużo. Przecież nie da sie tak żyć. Chce żeby dzień sie skończył. Chce poczuć pustkę w moim brzuchu. Teraz siedzę. Jest godzina 18: 20 i pisze to. Nie jest łatwo.
Zdarza mi się takie zachowanie kilka razy w miesiącu. Trwa... nie wiem ile. Czasami jeden dzień. Czasami kilka.
Ale obiecam sobie dziś ze jutro z tym skończę. Gdy nie jem rano śniadania jest o wiele lepiej. Ale rano, w amoku idę do kuchni. Nie myślę w tedy, koszmar...
Może i nie jestem gruba. Ważę ok. 55 kg i mam 1, 70 wysokości. Ale okropnie boję się przytyć….;(
Mam tylko nadzieję, że kiedyś to wszystko, ten koszmar się skończy...
Tagi:
MissO
Jejjku, poszłam sapc o 2 a wstałam dziś o 9 -.-
Znowu bedę chiodzić po ścianach.;D
Nie wiem co mam napisac, za dużo myśli, za duzo spraw.;p
A macie tu piosenke mojego kochanego Miuosha.;p
Znowu bedę chiodzić po ścianach.;D
Nie wiem co mam napisac, za dużo myśli, za duzo spraw.;p
A macie tu piosenke mojego kochanego Miuosha.;p
Tagi:
MissO
Trochę minęło od mojego ostatniego wpisu. W ostatnim czasie nie działo się nic nadzwyczajnego. Nikt żadnych imprez nie organizuje, ani nic..;/ Po prostu się nudzę. A na dodatek dzisiaj pogoda jak w jesień!!! I to maja być wakacje??
W ogóle jest teraz jakiś nieogar. Ja nie chce mieć chłopaka ani nic z tych rzeczy. Bo, po co mi?? Dobrze mi tak. Kiedyś to myślałam o tym, ale teraz chce się skupić na nauce, bo w tym roku matura, a nie chłopaki. Tyko wszystko na odwrót. Ostatnio dowiedziałam się ze podobam się bratu mojej koleżanki (?). Kolega w klasie tez sobie cos ubzdurał. W ogóle ja już nie ogarniam. Skończyłam 18 lat to się chłopaków wokół mnie pełno zrobiło. Ale mam to w dupie. Można się zabawić, ale żeby tak na serio, to nie. Nie czuję tego, żebym była gotowa na jakieś poważne związki.;p
Za jakieś dwa tygodnie mam wesele. I musze sobie kupić jakąś sukienkę. Co myślicie o tej??Klik kliku klik
Tylko nie wiem, który kolor.;p W sumie oba mi się podobają. I musze teraz z tata się umówić na zakupy do Warszawy, bo u mnie w mieście nie ma takich. Może tam będą.;) Oby.
Parę chwil temu skończyłam czytać wcześniejsze notki z mojego bloga. Można się trochę pośmiać. Czasami takie głupoty pisałm.;p Ale nie zamierzam ich usuwac. Przynajmniej pamiątka mi jakąś zostanie z młodości.;D
Pamiętam, że to nie pierwszy blog na tej stronie, bo miałam jeszcze jakiś inny, ale usunęłam. Tyle, ze nie pamiętam nazwy tamtego bloga.;D
W następnej notce wstawię może jakieś moje rysunki. Ale na pewno będzie to tylko notka dla znajomych.;)
W ogóle jest teraz jakiś nieogar. Ja nie chce mieć chłopaka ani nic z tych rzeczy. Bo, po co mi?? Dobrze mi tak. Kiedyś to myślałam o tym, ale teraz chce się skupić na nauce, bo w tym roku matura, a nie chłopaki. Tyko wszystko na odwrót. Ostatnio dowiedziałam się ze podobam się bratu mojej koleżanki (?). Kolega w klasie tez sobie cos ubzdurał. W ogóle ja już nie ogarniam. Skończyłam 18 lat to się chłopaków wokół mnie pełno zrobiło. Ale mam to w dupie. Można się zabawić, ale żeby tak na serio, to nie. Nie czuję tego, żebym była gotowa na jakieś poważne związki.;p
Za jakieś dwa tygodnie mam wesele. I musze sobie kupić jakąś sukienkę. Co myślicie o tej??Klik kliku klik
Tylko nie wiem, który kolor.;p W sumie oba mi się podobają. I musze teraz z tata się umówić na zakupy do Warszawy, bo u mnie w mieście nie ma takich. Może tam będą.;) Oby.
Parę chwil temu skończyłam czytać wcześniejsze notki z mojego bloga. Można się trochę pośmiać. Czasami takie głupoty pisałm.;p Ale nie zamierzam ich usuwac. Przynajmniej pamiątka mi jakąś zostanie z młodości.;D
Pamiętam, że to nie pierwszy blog na tej stronie, bo miałam jeszcze jakiś inny, ale usunęłam. Tyle, ze nie pamiętam nazwy tamtego bloga.;D
W następnej notce wstawię może jakieś moje rysunki. Ale na pewno będzie to tylko notka dla znajomych.;)
W piątek były u mnie dziewczyny.;p Było bardzo fajnie.;D Dużo by tu opisywać. Jak każda impreza z alkoholem i wygłupami.;p
Przez ten tydzień było tak fajnie.;p Codziennie oglądałam "Pamiętniki wampirów" na necie, i na cały dom słuchałam muzyki. A teraz za parę godzin wrócą wszyscy i zacznie sie rutynowe życie.;|
Głupio będzie, bo odzwyczaiłam sie od normalnego jedzenia. Jedyne, czym sie żywiłam w tym czasie były paluszki, woda or cola, ciastka. I tyle.;) A muszę schudnąć do 47kg i będzie git.;) Tylko 5 kg do zrzucenia.;D
Wczoraj dowiedziałam się, że u nas w wodzie jest bakteria coli i nie wolno spożywać wody. Teraz to sobie mogą zabraniać. Ciekawe tylko, od kiedy ta bakteria jest. Bo dowiedzieli się o jej obecności podczas rutynowych badan wody w piątek. A takie badania są robione 8 razy do roku. Jakby nie mogli tego sprawdzać co miesiąc.;| Na szczęście ja nie pije wody z kranu, bo to ohyda. Służy mi jedynie do mycia. Ale większość ludzi ja pije…
Przez ten tydzień było tak fajnie.;p Codziennie oglądałam "Pamiętniki wampirów" na necie, i na cały dom słuchałam muzyki. A teraz za parę godzin wrócą wszyscy i zacznie sie rutynowe życie.;|
Głupio będzie, bo odzwyczaiłam sie od normalnego jedzenia. Jedyne, czym sie żywiłam w tym czasie były paluszki, woda or cola, ciastka. I tyle.;) A muszę schudnąć do 47kg i będzie git.;) Tylko 5 kg do zrzucenia.;D
Wczoraj dowiedziałam się, że u nas w wodzie jest bakteria coli i nie wolno spożywać wody. Teraz to sobie mogą zabraniać. Ciekawe tylko, od kiedy ta bakteria jest. Bo dowiedzieli się o jej obecności podczas rutynowych badan wody w piątek. A takie badania są robione 8 razy do roku. Jakby nie mogli tego sprawdzać co miesiąc.;| Na szczęście ja nie pije wody z kranu, bo to ohyda. Służy mi jedynie do mycia. Ale większość ludzi ja pije…
W środę rodzinka wyjeżdża do Zakopanego, a ja sama zostaje w domu. Mam nadzieje, że nie będzie tak źle. Muszę się tylko nauczyć jeszcze jak się pali w piecu na ciepła wodę i będzie dobrze.;D Najgorsze to chyba będą noce. Ciemno, sama, las.;D Generalnie to nie jest las, tylko nasze choinki zasadzone, ale już trochę urosły i zasłaniają połowę okolicy.
Planuję dziewczyny zaprosić do mnie, ale nie wiem jak to do końca wypali. Bo najlepiej to grilla byłoby zrobić, ale pada i jest zimno.;/ W ogóle, co to za wakacje z taką pogodą. A w górach śnieg!!! ;D
A na koniec piosenka polskiego zespołu.;D
Planuję dziewczyny zaprosić do mnie, ale nie wiem jak to do końca wypali. Bo najlepiej to grilla byłoby zrobić, ale pada i jest zimno.;/ W ogóle, co to za wakacje z taką pogodą. A w górach śnieg!!! ;D
A na koniec piosenka polskiego zespołu.;D
Tagi:
MissO
Drugą klasę liceum kończę ze średnią 4,53.;P
Jakbym sie przyłożyła i poprawiła kilka przedmiotów to byłby pasek. Ale nie chciało mi się. Nic na silę. Napisałam tylko poprawę z polskiego, chociaż i tak mi 4 wypadało. Ale cóż. Z matmy i biologii nie musiałam sie na szczęście poprawiać.
Nie wiem co będę robiła w wakacje. Rodzice chcą jechać do zakopanego, ale mi się już z nimi nie chce podróżować. Natomiast koleżanki planują pojechać nad jezioro. Tak samo nie mam większej ochoty.
W tym roku zamierzam zostać w domu i porysować, pouczyć się matmy i angielskiego, a w sierpniu wyjechać na plenery do Warszawy.
Jakbym sie przyłożyła i poprawiła kilka przedmiotów to byłby pasek. Ale nie chciało mi się. Nic na silę. Napisałam tylko poprawę z polskiego, chociaż i tak mi 4 wypadało. Ale cóż. Z matmy i biologii nie musiałam sie na szczęście poprawiać.
Nie wiem co będę robiła w wakacje. Rodzice chcą jechać do zakopanego, ale mi się już z nimi nie chce podróżować. Natomiast koleżanki planują pojechać nad jezioro. Tak samo nie mam większej ochoty.
W tym roku zamierzam zostać w domu i porysować, pouczyć się matmy i angielskiego, a w sierpniu wyjechać na plenery do Warszawy.
Tagi:
MissO
Kur*a!
Mam juz wszystkiego dość. A szczególnie tej posranej szkoły. Ciągle sprawdziany, kartkówki i pytanie. No i po co to? Tylko łeb pęka.
A na poniedziałek sie tak wrobiłam ze pisze poprawę z semestru z matmy, poprawę z wypracowania i odpowiedz z biologii.
A w sobotę Warszawa. ;(
Pierdole to, pierdole to, pierdole to…
Chcę już wakacje…
Mam juz wszystkiego dość. A szczególnie tej posranej szkoły. Ciągle sprawdziany, kartkówki i pytanie. No i po co to? Tylko łeb pęka.
A na poniedziałek sie tak wrobiłam ze pisze poprawę z semestru z matmy, poprawę z wypracowania i odpowiedz z biologii.
A w sobotę Warszawa. ;(
Pierdole to, pierdole to, pierdole to…
Chcę już wakacje…
Tagi:
pierdole to
Siema.;*
Dawno nie pisałam
Hah pewnie wszyscy o mnie juz zapomnieli.
Co u mnie.?
Skończyłam prawie miesiąc temu 18 lat.;|
Nie jest fajnie. Rodzice tylko więcej ode mnie wymagają. I w ogóle stara jestem. Tak się czuje.;p
W szkole, to średnia może będzie ponad 4.;D
Postarałam się.
Na zajęcia rysunku nadal jeżdżę do Warszawy.;p
Trochę czasu zajmuje: 3h zajęcia + 4 h podróż w obydwie strony.
Ale warto. Naprawdę.;D I polecam!!!
Nie wiem co więcej mam napisać. Ogólnie u mnie dobrze. Zaczęłam częściej chodzić na imprezy bo cieplej się zrobiło, no i poznałam fajniejszych ludzi, z którymi można normalnie pogadać i sie powygłupiac.;D
I tyle chyba. Postaram się częściej tu zaglądać. Pa.;*
Dawno nie pisałam
Hah pewnie wszyscy o mnie juz zapomnieli.
Co u mnie.?
Skończyłam prawie miesiąc temu 18 lat.;|
Nie jest fajnie. Rodzice tylko więcej ode mnie wymagają. I w ogóle stara jestem. Tak się czuje.;p
W szkole, to średnia może będzie ponad 4.;D
Postarałam się.
Na zajęcia rysunku nadal jeżdżę do Warszawy.;p
Trochę czasu zajmuje: 3h zajęcia + 4 h podróż w obydwie strony.
Ale warto. Naprawdę.;D I polecam!!!
Nie wiem co więcej mam napisać. Ogólnie u mnie dobrze. Zaczęłam częściej chodzić na imprezy bo cieplej się zrobiło, no i poznałam fajniejszych ludzi, z którymi można normalnie pogadać i sie powygłupiac.;D
I tyle chyba. Postaram się częściej tu zaglądać. Pa.;*
Tagi:
MissO
Zaczęły mi się właśnie ferie.;D
Wreszcie spokój od tej cholernej szkoły.
'*'
Słucham sobie GrubSona.♥♫
Rysuję.♥
Siedzę na fejsbuku.♥
Spotykam się ze znajomymi.♥
To moje ferie. A przynajmniej pierwszy tydzień.
Później, no wiadomo, trzeba trochę ogarnąć lekcje.
'*'
Nie mogę doczekać się wiosny...
Lekkie promienie Słońca...
Nie te zabójcze, które są latem
Tylko te jedne do roku i lekki podmuch wiatru.
Ale na razie tylko jest zima...
'*'
Nie wiem co i jak. Dawno nie czytałam waszych blogów. Sorryy.
Ale ten blog to nie to samo co dwa lata temu.
Nie ma tej atmosfery, albo ja, ja się zmieniłam.
Większość tak ludzi twierdzi.
Może i maja rację...
Wreszcie spokój od tej cholernej szkoły.
'*'
Słucham sobie GrubSona.♥♫
Rysuję.♥
Siedzę na fejsbuku.♥
Spotykam się ze znajomymi.♥
To moje ferie. A przynajmniej pierwszy tydzień.
Później, no wiadomo, trzeba trochę ogarnąć lekcje.
'*'
Nie mogę doczekać się wiosny...
Lekkie promienie Słońca...
Nie te zabójcze, które są latem
Tylko te jedne do roku i lekki podmuch wiatru.
Ale na razie tylko jest zima...
'*'
Nie wiem co i jak. Dawno nie czytałam waszych blogów. Sorryy.
Ale ten blog to nie to samo co dwa lata temu.
Nie ma tej atmosfery, albo ja, ja się zmieniłam.
Większość tak ludzi twierdzi.
Może i maja rację...
"[...]że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się."
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się."
1 grudnia.
Wpierdalam kasze i jest git.
Rodzice w Warszawie, wiec jest spoko.;p
U mnie jak zwykle nuda. Z pominięciem, ze mam dużo nauki. Ale to chyba nie dotyczy tylko mnie.;p
Mam bardzo fajną klasę. Przekładają ciągle spr. i wszystko zwala nam się na jeden tydzień.
2 grudnia.
Ale ci ludzie są głupi. Nie odśnieżyli mi drogi!
Fuck!
Dzisiaj nie byłam w szkole, bo oczywiście jak. Autobusy nie jeżdżą albo się spóźniają o godzinę lub więcej.
A było mówione, że są przygotowani na tę zimę.
Tak! Na pewno. Widać.
Kozaki mam super. Bez ocieplenia. Nie było zbytniego wyboru. Ale mam jeszcze z poprzedniego roku ocieplane z kożuszkiem, więc jakoś przeżyję tą zimę.;]
A teraz po mojej frustrującej wypowiedzi idę uczyć się geografii, do której przymierzam się od początku dnia, ale nie mogę. Kompletnie nie mogę. Ileż można się uczyć!
Chyba jedzie odśnieżarka!!!.;D
Słysze coś.;D
Lecę zobaczyć.;P
bajjj.;*
Wpierdalam kasze i jest git.
Rodzice w Warszawie, wiec jest spoko.;p
U mnie jak zwykle nuda. Z pominięciem, ze mam dużo nauki. Ale to chyba nie dotyczy tylko mnie.;p
Mam bardzo fajną klasę. Przekładają ciągle spr. i wszystko zwala nam się na jeden tydzień.
2 grudnia.
Ale ci ludzie są głupi. Nie odśnieżyli mi drogi!
Fuck!
Dzisiaj nie byłam w szkole, bo oczywiście jak. Autobusy nie jeżdżą albo się spóźniają o godzinę lub więcej.
A było mówione, że są przygotowani na tę zimę.
Tak! Na pewno. Widać.
Kozaki mam super. Bez ocieplenia. Nie było zbytniego wyboru. Ale mam jeszcze z poprzedniego roku ocieplane z kożuszkiem, więc jakoś przeżyję tą zimę.;]
A teraz po mojej frustrującej wypowiedzi idę uczyć się geografii, do której przymierzam się od początku dnia, ale nie mogę. Kompletnie nie mogę. Ileż można się uczyć!
Chyba jedzie odśnieżarka!!!.;D
Słysze coś.;D
Lecę zobaczyć.;P
bajjj.;*
Sorry, ze mnie tak długo tu nie było, ale jakoś w tym roku nie dysponuję w zanadrzu czasem.;]
W ogóle ta ja myślałam, ze pierwsza LO to ciężka klasa. Nie wspomnę już o drugiej. Po prostu siąść i płakać. Albo nie, siąść nad książkami i wkuwać. Ale to nie dla mnie. Ja tak nie potrafię. Mój mózg po kilku godzinach nauki już nie pracuje. Krzyczy 'dość!'.
Ok. Wróciłam jakąś godzinę z Warszawy. Na zajęciach rysowaliśmy postacie ludzkie. Jednym słowem 'klęska'.
Po trzech godzinach już nie mogłam usiedzieć więc poszłam do Złotych Tarasów. Po drodze spotkałam jakiegoś obcokrajowca, który się mnie pytał po angielsku jak dojść do dworca tramwajowego. O.o A ja głupia zapomniałam jak jest po angielsku 'prosto'. I zaczęłam mu wymachiwać ręką.;D
Ale załapał o co kaman. Mam nadzieje że doszedł.;p
Heh. Miałam sobie dzisiaj kupić buty. Nie kupiłam. Jakiś sweter. Nie kupiłam. Jakąś bluzkę. Nie kupiłam. Nic k. nie kupiłam. I po co ja wiozłam te pieniądze.
Jak ich nie mam, to zawsze coś mi wpadnie w oko i chcę kupić. A jak są, to nic nie kupię sobie.
Taki jakiś dzień głupi. Potem przyjechałam do domu, a tam goście. Fuck!
Tego jeszcze brakowało. Czekam właśnie jak odjadą, bo siedzą w kuchni, a ja muszę coś zjeść.;p
bajj.;*
W ogóle ta ja myślałam, ze pierwsza LO to ciężka klasa. Nie wspomnę już o drugiej. Po prostu siąść i płakać. Albo nie, siąść nad książkami i wkuwać. Ale to nie dla mnie. Ja tak nie potrafię. Mój mózg po kilku godzinach nauki już nie pracuje. Krzyczy 'dość!'.
Ok. Wróciłam jakąś godzinę z Warszawy. Na zajęciach rysowaliśmy postacie ludzkie. Jednym słowem 'klęska'.
Po trzech godzinach już nie mogłam usiedzieć więc poszłam do Złotych Tarasów. Po drodze spotkałam jakiegoś obcokrajowca, który się mnie pytał po angielsku jak dojść do dworca tramwajowego. O.o A ja głupia zapomniałam jak jest po angielsku 'prosto'. I zaczęłam mu wymachiwać ręką.;D
Ale załapał o co kaman. Mam nadzieje że doszedł.;p
Heh. Miałam sobie dzisiaj kupić buty. Nie kupiłam. Jakiś sweter. Nie kupiłam. Jakąś bluzkę. Nie kupiłam. Nic k. nie kupiłam. I po co ja wiozłam te pieniądze.
Jak ich nie mam, to zawsze coś mi wpadnie w oko i chcę kupić. A jak są, to nic nie kupię sobie.
Taki jakiś dzień głupi. Potem przyjechałam do domu, a tam goście. Fuck!
Tego jeszcze brakowało. Czekam właśnie jak odjadą, bo siedzą w kuchni, a ja muszę coś zjeść.;p
bajj.;*
Jutro pobudka punkt 4:30. Pociąg do Warszawy o 6:18. I tak w kółko co sobotę na razie przez trzy miesiące.
Już mi się nie chce.
Zapisałam się na kurs rysunku do szkoły Domin.
Ciekawe jak będzie...?
'*'
W ciągu tygodnia wydaję około 25-30 zł na jedzenie. Nie mogę przestać. I na dodatek przytyłam. Znowu!
Wieczorem wmawiam sobie, ze nic nie mogę kupić w szkolnym sklepiku, a następnego dnia w szkole robię co innego. To jest chore!
'*'
Głowa mnie boli. Mam nadzieję, że nie będę chora. Nie lubię być chora. Hymm, niby kto lubi.;p
Ściągnęłam sobie nową piosenkę Rihanny- Only Girl.
Git.;d
Mam zamiar przeczytać książkę G. Bacika 'Zniewolenie demoniczne'.
Będę miała co robić, podczas podróży do Wawy.;p
Wieeeemm, głupia jestem.;d
Już mi się nie chce.
Zapisałam się na kurs rysunku do szkoły Domin.
Ciekawe jak będzie...?
'*'
W ciągu tygodnia wydaję około 25-30 zł na jedzenie. Nie mogę przestać. I na dodatek przytyłam. Znowu!
Wieczorem wmawiam sobie, ze nic nie mogę kupić w szkolnym sklepiku, a następnego dnia w szkole robię co innego. To jest chore!
'*'
Głowa mnie boli. Mam nadzieję, że nie będę chora. Nie lubię być chora. Hymm, niby kto lubi.;p
Ściągnęłam sobie nową piosenkę Rihanny- Only Girl.
Git.;d
Mam zamiar przeczytać książkę G. Bacika 'Zniewolenie demoniczne'.
Będę miała co robić, podczas podróży do Wawy.;p
Wieeeemm, głupia jestem.;d
Spałam dzisiaj do 11.;)
Nawet w wakacje tyle nie spałam.;p
W sobotę miałam weselę. Trwało ono dwa dni. Było nawet fajnie. A tak się sprzeczałam z rodzicami, ze nie chce jechać.
Dzisiaj siedzę i myślę. Ale nie wiem nad czym. Po prostu siedzę i patrze a tysiące myśli krąży mi po głowie.
Na poczcie tyle nieprzeczytanych wiadomości. Musze wejść i je pokasować.
Tego, czego teraz najbardziej pragnę to to aby zaczął padać śnieg. I patrzyć w niebo jak małe płatki spadają mi na twarz.
A jutro do szkoły. Wreszcie. Stęskniłam się za wygłupami.
Ostatnio w szkole:
Ja: Ten chłopak, co z A. siedzi pod ścianą to on z nią chodzi.
D: Ale głupia jesteś. Nie będę Ci odpowiadać na takie pytania.;p
Ja: No weźźź. Powiedz.
D: Nie.
Ja: No ale wiesz, bo on jest chłopak a ona dziewczyna...
D: Ile nad tym myślałaś?
Ja: Przez dwa schodki.;D
I nie odpowiedziała.;p
Nawet w wakacje tyle nie spałam.;p
W sobotę miałam weselę. Trwało ono dwa dni. Było nawet fajnie. A tak się sprzeczałam z rodzicami, ze nie chce jechać.
Dzisiaj siedzę i myślę. Ale nie wiem nad czym. Po prostu siedzę i patrze a tysiące myśli krąży mi po głowie.
Na poczcie tyle nieprzeczytanych wiadomości. Musze wejść i je pokasować.
Tego, czego teraz najbardziej pragnę to to aby zaczął padać śnieg. I patrzyć w niebo jak małe płatki spadają mi na twarz.
A jutro do szkoły. Wreszcie. Stęskniłam się za wygłupami.
Ostatnio w szkole:
Ja: Ten chłopak, co z A. siedzi pod ścianą to on z nią chodzi.
D: Ale głupia jesteś. Nie będę Ci odpowiadać na takie pytania.;p
Ja: No weźźź. Powiedz.
D: Nie.
Ja: No ale wiesz, bo on jest chłopak a ona dziewczyna...
D: Ile nad tym myślałaś?
Ja: Przez dwa schodki.;D
I nie odpowiedziała.;p
Tagi:
MissO
Jejjjjku. Musze w tym roku zacząć chodzić na kurs rysunku. Najlepiej od października. Ale nie wiem gdzie.;/
Chce się dostać na Politechnikę Warszawską na Architekturę i urbanistykę. Ale z tego co mi się zdaje, to będzie ciężko. Zostały mi dwa lata, to rysunku na pewno się nauczę, ale gorzej z angielskim, bo na rozszerzenie, to ja tak nie umiem. Więc muszę i chodzić też na korki z angielskiego.
Koleżanka chce chodzić do Warszawy na jakieś lekcje rysunku, ale nie wiadomo jeszcze gdzie. Najlepiej do jakieś najlepszej, i nie za drogiej, bo do tego dojazd z ponad 100 km.;/
Meczący będzie ten rok szkolny. Idę czytać P o t o p. ;/
PS. A może ktoś z bloblo chodzi na PW na Architekturę, albo nawet gdzie indziej i wiecie jakie przedmioty trzeba zdać na maturze.??
Chce się dostać na Politechnikę Warszawską na Architekturę i urbanistykę. Ale z tego co mi się zdaje, to będzie ciężko. Zostały mi dwa lata, to rysunku na pewno się nauczę, ale gorzej z angielskim, bo na rozszerzenie, to ja tak nie umiem. Więc muszę i chodzić też na korki z angielskiego.
Koleżanka chce chodzić do Warszawy na jakieś lekcje rysunku, ale nie wiadomo jeszcze gdzie. Najlepiej do jakieś najlepszej, i nie za drogiej, bo do tego dojazd z ponad 100 km.;/
Meczący będzie ten rok szkolny. Idę czytać P o t o p. ;/
PS. A może ktoś z bloblo chodzi na PW na Architekturę, albo nawet gdzie indziej i wiecie jakie przedmioty trzeba zdać na maturze.??
Co za dzień. Dobrze, ze nie prostowałam włosów, bo była by masakra.
Poszłam do szkoły w dżinsach, białej bluzce i na to sweterek. Myślałam, że nie jest aż tak zimno, mimo, ze leje jak z cebra.
I się myliłam. Zimno jak w listopadzie!
'*'
Do szkoły pojechałam z bratem koleżanki.
Z powrotem musiałam czekać na autobus ponad 2 godziny. Więc z dziewczynami pojechaliśmy do centrum handlowego do MacDonalda. Kupiłam sobie jakiś zestaw. Chyba Mc zestaw NY. Nie wiem jak to się nazywa.;p Ale był to hamburger z podwójną (!) warstwą mięsa;/, cola i frytki. Hamburgera udałam, ze zjadłam całego, ale tak naprawdę z 1/3 wyrzuciłam. Resztę jakoś zjadłam, ale myślałam, że wszystko zwymiotuję.
'*'
Byłam cała przemoczona, mimo, ze ciągle autobusami jeździliśmy po mieście. Z powrotem czekałam chyba z 5 min na przystanku, aż przyjedzie mój autobus. + dodatkowe zimno + dodatkowe przemoczenie.
Jak już dojechałam na przystanek w mojej miejscowości, myślałam, ze tata po mnie wyjedzie, bo od przystanku do domu mam około 1 km. No to do niego zadzwoniłam, ale okazało się, że jest w gminie. Więc wracałam na pieszo do domu. Nie używałam parasolki, bo nie miałam siły zmagać się z wiatrem. I wróciłam do domu cała mokra i zziębnięta. Na dodatek tak mnie teraz głowa boli. Jedyne czego pragnę to nie rozchorować się na początku roku. I odrobinę słońca, tego cholernego słońca chcę. Chce ciepła.
Idę położyć się pod grzejnikami.;p
Poszłam do szkoły w dżinsach, białej bluzce i na to sweterek. Myślałam, że nie jest aż tak zimno, mimo, ze leje jak z cebra.
I się myliłam. Zimno jak w listopadzie!
'*'
Do szkoły pojechałam z bratem koleżanki.
Z powrotem musiałam czekać na autobus ponad 2 godziny. Więc z dziewczynami pojechaliśmy do centrum handlowego do MacDonalda. Kupiłam sobie jakiś zestaw. Chyba Mc zestaw NY. Nie wiem jak to się nazywa.;p Ale był to hamburger z podwójną (!) warstwą mięsa;/, cola i frytki. Hamburgera udałam, ze zjadłam całego, ale tak naprawdę z 1/3 wyrzuciłam. Resztę jakoś zjadłam, ale myślałam, że wszystko zwymiotuję.
'*'
Byłam cała przemoczona, mimo, ze ciągle autobusami jeździliśmy po mieście. Z powrotem czekałam chyba z 5 min na przystanku, aż przyjedzie mój autobus. + dodatkowe zimno + dodatkowe przemoczenie.
Jak już dojechałam na przystanek w mojej miejscowości, myślałam, ze tata po mnie wyjedzie, bo od przystanku do domu mam około 1 km. No to do niego zadzwoniłam, ale okazało się, że jest w gminie. Więc wracałam na pieszo do domu. Nie używałam parasolki, bo nie miałam siły zmagać się z wiatrem. I wróciłam do domu cała mokra i zziębnięta. Na dodatek tak mnie teraz głowa boli. Jedyne czego pragnę to nie rozchorować się na początku roku. I odrobinę słońca, tego cholernego słońca chcę. Chce ciepła.
Idę położyć się pod grzejnikami.;p
Tagi:
MissO












